Bieszczady raz jeszcze
Pięknie było, ale się skończyło. Nasz urlop w Bieszczadach jest już historią. Wróciliśmy z chłopcami z bieszczadzkiej wsi na mazowiecką wioskę. Z Ropienki do Skrzynek (tylko ... Continue Reading →
Bylejakość psia kość i patos
Bylejakość i jakoś to będzie (moje wnioski z raportu Millera). To nas gubi. A gdy do tego dodamy polską dumę narodową i ułańską fantazję i umiłowanie wolności na granicy ... Continue Reading →
Sezon na kalosze
I jak tu nie pisać o pogodzie?! A w zasadzie o niepogodzie. O deszczu, słocie, błocie, burzach, nawałnicach, wilgoci, zimnie, komarach, wirusach wszelkiej maści. O chandrach, depresjach, ... Continue Reading →
Dzień święty
Niedziela, 10 lipca. Ciepło i słonecznie, choć deszcz wisi w powietrzu. Meteorolodzy wieszczą burze.
Jedziemy do Opinogóry. Na wernisaż znajomego malarza. Dochodzi południe. ... Continue Reading →
Teren prywatny
No to mamy tę prezydencję. Oczekiwaną przez polityków. Komentowaną przez polityków. I dziennikarzy. A gdyby tak spytać statystycznego Kowalskiego czy Nowaka, żeby nie powiedzieć ... Continue Reading →
Rosyjska ruletka na polskich drogach
Od wczoraj Polska żyje tym, że dziś PiS upubliczni „Białą księgę” Antoniego Macierewicza w sprawie katastrofy smoleńskiej. Wreszcie dowiemy się, kto za tym stoi, za mgłą, ... Continue Reading →
Mowa jest złotem, a milczenie nie jest srebrem
Na moim podwórku wakacje. Za chwilę obudzę Stasia, żeby po raz ostatni w tym roku poszedł do szkoły, po świadectwo ukończenia pierwszej klasy. Pierwsze koty za płoty. Ania ... Continue Reading →
Nacja z kompleksami
Po tygodniowych wakacjach w Turcji wróciłam na swoje wiejskie podwórko. Byłam z córkami nad Morzem Egejskim, niedaleko Marmaris. To 30-tysięczne miasto w sezonie zamieszkuje ponad ... Continue Reading →
Rodziną być
26 maja dzieci dają laurki i buziaki mamom, a pięć dni później mamy, ojcowie i dziadkowie rozpieszczają prezentami dzieci. 23 czerwca dzieci dają laurki i buziaki tatom.
Dzień ... Continue Reading →
To nie są żarty
Więcej czytam niż piszę. Ostatnio. A jeszcze więcej biegam niż czytam. I nie dlatego, że cała Polska biega (a Płońsk maszeruje – siedem płońszczanek plus dyrektor MCSiR). ... Continue Reading →









